W czwartkowe późne popołudnie, zaprezentowała się częstochowianom nowa grupa samorządowa, która zapowiedziała start w zbliżających się wyborach, w których będziemy wybierać nowych radnych miasta oraz prezydenta miasta Częstochowy.
Środowisko występować będzie pod nazwą Alternatywa dla Częstochowy. Wśród osób, które pojawiły się na prezentacji są przedstawiciele środowisk kojarzonych w przeszłości z Prawem i Sprawiedliwością, Kukiz’15, stowarzyszeniem Mieszkańcy Częstochowy, Wspólnotą Samorządową. Aktywny udział w środowisku zapowiedzieli byli radni miasta Częstochowy m.in. Jan Szyma, Janusz Kula czy Marek Domagała. A wszystko zaczęło się od rozwiązania grupy skupionej wokół Konrada Głębockiego, znanej jako Smart Częstochowa
Wtedy to kilka osób wykonało kilka telefonów, odbyło parę rozmów i spotkań i stwierdziliśmy, że jeśli nie ma alternatywy dla obecnego układu politycznego w mieście, to trzeba ją stworzyć. I tak to się zaczęło – mówi o początkach inicjatywy Marcin Barczyński, w przeszłości były przewodniczący Rady Dzielnicy Śródmieście, kojarzony ze stowarzyszeniem Mieszkańcy Częstochowy.
Początkowo plan był prosty, chcieliśmy – używając metafory – rzucić kamieniem w okno, i obserwować co się dzieje. Z czasem okazało się, że pozyskując do inicjatywy nowe osoby, nowe środowiska i nowe grupy, możemy, a nawet powinniśmy, na lokalny rynek samorządowy wejść normalnie, drzwiami, z klasą i z podniesioną głową, pełną dobrych ideałów i pomysłów na Częstochowę – opowiada Barczyński.
Otwierającym te drzwi z ramienia Alternatywy dla Częstochowy jest Tomasz Grzegorz Stala, który swój start zapowiedział już w grudniu, i do tej pory jest jedynym, oficjalnie chętnym do tego, by pozbawić urzędu obecnego prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka, który sam startu nie zadeklarował.
„Przeszło miesiąc temu ogłosiłem swój start w wyborach na urząd prezydenta miasta Częstochowy. Na ten moment jestem jedynym kontrkandydatem obecnie urzędującego włodarza naszego miasta. Jak widać, w innych partyjnych ugrupowaniach i organizacjach nie ma chęci wzięcia odpowiedzialności za miasto, albo też decyzje kadrowe podejmowane są w warszawskich centralach” – rozpoczął swoje wystąpienie Tomasz Grzegorz Stala, właściciel Wydawnictwa 3Dom i „jedynka” częstochowskiej listy Konfederacji w minionych wyborach parlamentarnych.
Dalej Stala zadeklarował, że „będzie głosem częstochowian, których oszukano przy wykupie mieszkań, głosem tych, którzy stali i będą stać w korkach na źle zaplanowanych i przeprowadzanych inwestycjach drogowych. Wymienił również tych, którzy, jeżdżą na mecze do Sosnowca, zamiast na częstochowski stadion adekwatny do osiągnięć sportowych częstochowskich klubów”.
W swojej wypowiedzi nawiązał też do słynnych słów, które padły w internetowym wpisie lidera lewicy Marka Balta, który do Michała Świerczewskiego, właściciela drużyny mistrza Polski – Raków Częstochowa, zaapelował, by „nie dziadował”. Po chwili również wspomniał o rządowym czeku bez pokrycia z milionami na stadion Rakowa.
Będę głosem tych – kontynuował Stala – którzy nie otrzymali pomocy medycznej, ani nie mogli pożegnać się z bliskimi podczas plandemii Covid19, czego sam niestety boleśnie doświadczył.
W swoim przemówieniu, zadeklarował, że „będzie głosem tych, których dzieci nie dostały się do częstochowskich placówek oświatowych, gdyż pierwszeństwo mieli Ukraińcy”. Ich zresztą tyczy się też problem dostępu do mieszkań komunalnych, dla których stworzono odrębna listę – mówią w grupie Alternatywa dla Częstochowy. „Gościnność, ale bez uległości i przywilejów” – głosiło jedno z przygotowanych haseł.
Mocną i stanowczą deklaracją była obrona Jasnej Góry, przed „paradami zboczeńców”, które urządzane są prowokacyjnie na wzgórzu jasnogórskim, a na których dochodzi do „plugawienia obrazu Matki Bożej”. „Będę głosem tych którzy w urzędach traktowani są jako zło konieczne. Tych, którzy nie nazywają basenu częstochowskiego na ul. Dekabrystów Aquaparkiem” – wymienia bez przerwy Stala.
„Będę głosem tych, którzy obawiają się szaleństw pseudoekologicznych i klimatystycznych dotyczących ich samochodów i ogrzewania mieszkań, które mogą być wprowadzane w Częstochowie wzorem innych rządzonych przez lewicę miast” – to z kolei nawiązanie do hasła „Częstochowa bez eko-fanatyzmu”, które dało się zauważyć w trakcie konferencji.
Na koniec kandydat Alternatywy dla Częstochowy skwitował, że będzie głosem tych, którzy martwią się o edukację swoich dzieci i wiedzą, że lewica dąży do jak najniższego poziomu nauczania, np. poprzez zakaz zadawania prac domowych oraz tych, którzy chcą żyć w mieście przyjaznym dla mieszkańców, gdzie problemy i interesy częstochowian i Polaków będą na pierwszym miejscu.
Jako, że Alternatywa dla Częstochowy deklaruje, gotowość swojego programu, koncepcji i pomysłów dla miasta, podzielili się następnie swoim punktem widzenia w sprawach trapiących wielu częstochowian.
Tę część rozpoczął Albert Kula, były radny miasta Częstochowy i prezes Stowarzyszenia Kibiców Wieczny Raków. Trzeba zaznaczyć, że całe środowisko kibiców skupione wokół tego stowarzyszenia aktywnie włącza się w projekt Alternatywy dla Częstochowy. Oczywiście poruszył temat związany ze stadionem, na który Częstochowę zwyczajnie stać, co wykazał po chwili Marek Domagała, przedsiębiorca, w przeszłości Radny Miasta Częstochowy.„Gdyby nie koszty oddawania lichwiarskich pożyczek, w przeszło dwa lata stadion by powstał, nie zabierając nikomu ani grosza” – wyjaśnił Domagała, który obecnie pełni funkcję Przewodniczącego Rady Nadzworczej Skry Częstochowa, która to co prawda gra na nowo wybudowanym stadionie… z tym, że bez trybun. Wystąpienie Marka Domagały stanowiło mini wykład w temacie częstochowskiego budżetu, który ma niemalże miliardowe zadłużenie!
Agnieszka Łuczak, znana ze swoich wcześniejszych startów z list Prawa i Sprawiedliwości oraz Mieszkańców Częstochowy zadeklarowała w nawiązaniu do skandalicznych zapowiedzi o „niezadawaniu prac domowych”, że w Alternatywie dla Częstochowy dbać będą o edukację dzieci i będą tworzyć narzędzia, aby jak najbardziej umożliwiać naukę pozalekcyjną w częstochowskich szkołach. To bieżąca potrzeba i odpowiedź na bieżące zapędy lewicowej władzy w kraju.
Alternatywa będzie bezwzględna w trosce o życie ludzi…w temacie dzików. „Sytuację w której dziki terroryzują mieszkańców, uważamy za niedopuszczalną i domagamy się aby konflikt na linii przyroda – człowiek, rozwiązać w sposób korzystny dla ludzi. Będziemy wspierać odstrzały redukcyjne dzików, choć to rozwiązanie zawsze spotyka się z krytyką organizacji podających się za ekologiczne i wielu włodarzy miast im ulega. Alternatywa dla Częstochowy nie ulegnie nigdy tego typu naciskom” – mówiła Paulina Sojka, która przedstawiała temat związany z dzikami w Częstochowie.Kończąc całą konferencję Marcin Barczyński skierował głos do częstochowian:
My wszyscy żyjemy w tym mieście. Żyjemy z Wami, wokół Was! I tak jak i Wy poszukujemy alternatywy dla Częstochowy i wychodzimy z tą inicjatywą i dajemy Wam właśnie: Alternatywę dla Częstochowy.


